Winnica Zodiak Różowa Barcelona Pet Nat 2019

Zagozd, niewielka wieś leżąca około 10 kilometrów od Drawska Pomorskiego. Znajduje się pomiędzy drawskim a ińskim parkiem krajobrazowym. To właśnie w tym miejscu znajduje się Winnica Zodiak, której wina mam przyjemność degustować. Za projektem stoi Mirosław Krasnowski, znany w środowisku stały uczestnik degustacji, festiwali i konkursów winiarskich. Takie doświadczenie na pewno pomaga w produkcji własnych win, więc jej zeszłoroczny debiut obił się szerokim echem.

Na początku otworzyłem oczywiście dobrze schłodzoną tak do mniej więcej 8 stopni Celsjusza Różową Barcelonę Pet Nat 2019. Wino to na ostatnim  Konkursie Polskich Win – Grand Prix Winobranie 2020 zdobyło złoty medal w swojej kategorii. Ma 11,5% zawartości alkoholu i powstało z połączenia odmian Seyval Blanc (85%) i Leon Millot (15%), a mimo tak małego udziału czerwonych winogron ma wyraźną, chociaż mętną w wyniku niefiltrowania różową barwę. Wytwarza się je metodą Merreta. Jak to w Pet-Natach bywa na początku mamy do czynienia z musującą bestią, którą należy odpowiednio otworzyć czyli mocno schłodzoną trzymając pod kątem 45 stopni inaczej możecie się pożegnać z połową wina z butelki, która wystrzeli niczym wulkan. Z czasem musowanie nieco słabnie i nie jest go aż tak dużo. Różowa Barcelona częstuje nas masą świeżych aromatów, wśród których znajdziemy czerwoną porzeczkę, poziomkę, wiśnie, ale także malinę czy cytrusy. Jest tu dużo świeżości i kwasowości (7,3g/l przy 0,0g/l cukru), która sprawia, że wino cudownie orzeźwia. To były moje pierwsze odczucia, ale zawsze gdy tylko jest taka możliwość warto posłuchać winiarza, który sam najlepiej zna swoje dzieła. Osobiście pijąc Pet-Naty zwykle przed otworzeniem staram się równomiernie zmieszać osad by w ostatnim kieliszku najzwyczajniej nie mieć większości pozostałego osadu. Tym razem za poleceniem Pana Mirosława tego nie zrobiłem. I Pet Nat z każdym kolejnym kieliszkiem stawał się bardziej kremowy, wzbogacał w nuty drożdżowe i maślane co ze względu na większą ilość osadu na spodzie było oczywiste to jednak tu wspaniale współgrało. Także nawet jeśli tak jak ja lubicie wyważenie pomiędzy jednym a drugim stanem Pet Nata i zwykle go mieszacie przed otworzeniem to nie bójcie się od czasu do czasu pozostawić osad na dole i obserwować zmiany w winie w trakcie picia, bo ja przekonałem się do tego na stałe. Oczywiście nie sprawdzi się to gdy dzielimy się butelką, ponieważ wtedy warto by każda osoba dostała jak najbardziej zbliżone wino by móc o nim podyskutować. Ja nie mogę się już doczekać kolejnych butelek z Winnicy Zodiak, bo ta idealnie trafiła w moje gusta. Kolejne wpisy na temat win z tej winnicy po weekendzie, a jutro jeszcze krótki wpis o pewnym połączeniu wina i jedzenia.

Rating: 4 out of 5.

Skala ocen: 1 – niepijalne, 2 – pijalne, 3 – polecane, 4 – znakomite, 5 – niezapomniane

Źródło wina:  Nadesłane do degustacji przez winnice

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: