Podsumowanie Grand Prix Emilia Romagnia 2021

Podsumowanie Grand Prix Emilia Romagnia 2021

Pierwszy wyścig sezonu wysoko postawił poprzeczkę jeśli chodzi o emocje w tegorocznej rywalizacji na torach Formuły 1. Jak jednak pokazało Grand Prix Emilia Romagnia na legendarnym torze Imola warto było czekać aż trzy tygodnie na kolejny wyścig.

Czego nie warto było robić w trakcie tego weekendu? Sprawdzać prognozę pogody, bo niemal za każdym razem była błędna. I tak oto już przed wyścigiem wiadomo było, że Sergio Perez nie będzie miał przewagi miękkich opon na starcie, a Lewis Hamilton i Max Verstappen dzięki temu, że Q2 przeszli na średnich oponach, przewagi na dystansie. Tor był mokry i wszyscy zaczęli na przejściówkach poza Estebanem Oconem i Pierrem Gaslym i kierowcami Haasa, którzy wystartowali na oponach przeznaczonych na mokry tor. Najlepszym startem popisał się Max Verstappen, który z trzeciego miejsca wyjechał na pierwsze po zaciętej walce z Lewisem Hamiltonem w której Brytyjczyk uszkodził przednie skrzydło i miał problemy na pierwszych okrążeniach z utrzymaniem tempa Holendra, który niemal bez przerwy komunikował się przez radio z zespołem w sprawie przesychających warunków na torze. Pierwszym zawodnikiem, który zameldował się po suche opony był Sebastian Vettel, który w międzyczasie otrzymał także karę stop and go. Chwilę później w swoich boksach pojawili się reprezentaci Haasa i Yuki Tsunoda. Prowadzący w wyścigu Max Verstappen zjechał na 28 okrążeniu, a Lewis Hamilton okrążenie później. Mistrz świata od kilku okrążeni notorycznie odrabiał straty do Verstappena i wydawało się, że być może wyjedzie nawet przed Maxem. Wolny, czterosekundowy pitstop zniweczył jednak szanse na takie rozwiązanie. Kilka okrążeni później wypadł z toru próbując dublować George’a Russella. Na szczęście dla niego udało mu się wydostać z pułapki żwirowej, a chwilę później na torze pojawiła się czerwona flaga po kraksie Russella z Bottasem. Dzięki temu i swojej świetnej jeździe po restarcie Hamilton dojechał do mety tylko za Maxem Verstappenem, który przy restarcie niemal nie popsuł sobie wyścigu prawie obracając się w zakręcie. Trzecie miejsce zajął Lando Norris.

W Red Bullu mieszane uczucia. Mimo, że Max Verstappen wygrał wyścig to Sergio Perez popełnił masę błędów i finalnie skończył poza punktami mimo, że wobec absencji Bottasa powinien przywieźć tu podium. Dla Meksykanina był to dziwny weekend pełen przygód. Kolizja z Oconem w treningu, anulowane czasy w pierwszych częściach czasówki, drugie miejsce w kwalifikacjach przed Verstappenem i wyścig z wyprzedzaniem podczas samochodu bezpieczeństwa i zwiedzanie żwirowych pułapek. Nie tak powinna wyglądać jazda „Checo”. Max z kolei świetnie wystartował i po kontakcie z Hamiltonem, który uszkodził wtedy przednie skrzydło odjechał stawce na około 5 sekund. Małe problemy zaczęły się gdy zaczęło przesychać i siedmiokrotny mistrz świata zbliżał się do lidera, ale po pit stopie odzyskał całą przewagę. Przy dublowaniu Russella Hamilton wypadł z toru i wydawało się, że Holender ma prostą drogę do zwycięstwa. Nagle po kolizji Bottasa z Russellem pojawiła się jednak czerwona flaga i podczas restartu zanosiło się na emocje, które rzeczywiście przez chwilę były, gdy Max uślizgnął się zaraz przed restartem i przez chwilę wydawało się, że się obróci i straci kilka pozycji. Udało mu się jednak opanować sytuację i oprócz chwilowego zagrożenia ze strony Lando Norrisa na pierwszym okrążeniu po restarcie mknął spokojnie do mety.

Lewis Hamilton popełnił dziś bardzo poważny błąd, a mimo wszystko udało mu się zająć drugie miejsce i stracić maksymalnie mało do Maxa Verstappena. Co do tego błędu to warto też zwrócić uwagę, że to raczej Russel jako dublowany powinien zjechać z linii wyścigowej, a nie dublujący Hamilton. Nie zmienia to jednak faktu, że Hamilton zrobił to źle i przez dłuższą chwilę zanosiło się, że to dla niego koniec wyścigu. Miał jednak bardzo dużo szczęścia i wyjechał z pułapki żwirowej, a chwilę później po kraksie Bottasa i Russela na torze pojawiła się czerwona flaga, która pozwoliła na nowe otwarcie dla Brytyjczyka, który z 9, a tak naprawdę z 8 miejsca dzięki wypadnięciu z toru Raikkonena pojechał genialną drugą część wyścigu i dojechał na drugim miejscu marginalizując stratę do Verstappena, a dzięki punktowi za najlepsze okrążenie wyścigu utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Valterri Bottas się skompromitował i nie chodzi mi tu o kraksę, takie rzeczy się zdarzają. Dla mnie w tej opinii kluczowe było to, że Bottas kolejny raz nie potrafił przebić się ze środka stawki. Monza 2020, Turcja 2020, dziś, na pewno można byłoby znaleźć jeszcze jakiś wyścig, przypomnienie sobie tych dwóch zajęło mi 5 sekund. To nie powinno tak wyglądać.

Co za weekend Lando Norrisa! Genialna jazda w kwalifikacjach, kapitalna w wyścigu. Dla mnie kierowca tego po południa! Gdyby Mclaren wiedział jak szybko Lando odjedzie Danielowi to myślę, że zdecydowanie zamieniliby kierowców wcześniej. Norris nie był w stanie utrzymać się przed Hamiltonem, ale trzecie miejsce to świetne miejsce dla młodego Brytyjczyka, który na tej samej pozycji znajduje się także w mistrzostwach świata. Niemrawy wyścig i cały weekend w wykonaniu Daniela Ricciardo. Australijczyk nie miał tempa czołówki i sporą niesprawiedliwością było to, że startował z wyższego miejsca niż Norris. W wyścigu jedynie blokował swojego kolegę, a później szybko tracił dystans. To jednak dopiero drugi weekend Daniela w barwach Mclarena i spokojnie należy dać mu więcej czasu. W pierwszych wyścigach w barwach Renault także nie błyszczał, a jak było później wszyscy pamiętamy.

Cieszy znacznie lepsza forma Ferrari. Nie dużo zabrakło, a kierowcy Scuderii, a zwłaszcza Charles Leclerc znaleźliby się dziś na podium. Gdy Lewis Hamilton był na 9 miejscu miałem nawet przebłyski z lat 2010-2012, bo w pierwszej szóstce jechały po dwa samochody Red Bulla, Ferrari i Mclarena. Carlos Sainz nawet jeśli popełnia jeszcze błędy i to już daje zdecydowanie więcej od Sebastiana Vettela. Myślę, że jest nadzieja na kilka dobrych wyników w tym sezonie dla stajni z Maranello.

Skoro mowa o Vettelu to przejdźmy do Astona Martina w którym ponownie problemy. Niemiec ruszał do wyścigu z alei serwisowej i jeszcze otrzymał karę 10 sekund stop and go za to, że na pięć minut przed startem z alei nie miał jeszcze założonych opon. Koniec końców na 60 okrążeniu wycofał się z wyścigu. Lance Stroll pojechał całkiem solidny wyścig i przywiózł kilka punktów dla zespołu.

Jeśli chodzi o Alpha Tauri to można było mieć spore nadzieje, bo wyniki treningów stawiały ich w roli trzeciej-czwartej siły stawki. Yuki Tsunoda sam wysadził się z kwalifikacji, a w wyścigu też nie urzekł się błędów notorycznie łamiąc limity toru i obracając się po restarcie. Pierre Gasly z kolei też łamał limity toru w kwalifikacjach przez co miał problem ze złożeniem czystego okrążenia. Ekipa z Faenzy zaryzykowała też wypuszczając go do wyścigu na „niebieskich oponach” przez co Francuz co chwile tracił kolejne pozycje. Mimo wszystko udało się zapunktować chociaż myślę, że siostrzany zespół Red Bulla może odczuwać niedosyt.

Po słabych kwalifikacjach solidny wyścig kierowców Alfy Romeo. Cieszą zwłaszcza punkty Raikkonena, a gdyby nie problemy z samochodem Antonio Giovinazziego to pewnie i Włochowi udałoby się zapunktować.

Esteban Ocon może być z siebie dumny. Udało mu się utrzymać za plecami Fernando Alonso i zdobył pierwszy punkt dla Alpine w Formule 1. Być może gdyby nie to, że wystartował na oponach przeznaczonych na pełny deszcz to byłaby szansa na lepsze punkty. O jeździe Alonso ciężko cokolwiek powiedzieć. Po prostu walczył w środku stawki.

George Russell w pierwszej części wyścigu jechał naprawdę dobry wyścig i zanosiło się na walkę o punkty. Niestety skończyło się inaczej. Kolizje to jednak element Formuły 1. Nicholas Latifi zbyt szybko skończył jazdę w wyścigu, ale do tego czasu był to chyba jego najlepszy weekend w Formule 1.

Najlbiższe Grand Prix odbędzie się za dwa tygodnie w Portugalii, na torze w Algarve. Dotychczasowe wyścigi narobiły wiele apetytu przed kolejnymi pojedynkami Hamiltona i Verstappena.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: